Wróć do biblioteki wiedzy Planowanie awaryjne · Dom i rodzina

Domowy plan awaryjny na 72 godziny — checklista do wydruku

Dłuższa awaria prądu, alarm powodziowy, brak wody w kranie — to zdarzenia, które naprawdę się zdarzają i które rodzina z prostym planem przechodzi spokojnie. Rządowe Centrum Bezpieczeństwa zaleca, by każde gospodarstwo domowe było przygotowane na samodzielne funkcjonowanie przez minimum 72 godziny. Przygotowaliśmy checklistę, która mieści się na jednej kartce A4 — do wydrukowania, wypełnienia z domownikami i powieszenia na lodówce.

Pobierz checklistę 72 h (PDF, jedna strona A4) Dziesięć sekcji: od wody i apteczki po role domowników i kontakty. Bez rejestracji. Chcesz dostawać kolejne checklisty, gdy się pojawią? Napisz do nas — dodamy Cię do listy powiadomień.

Dlaczego akurat 72 godziny?

Przy większym zdarzeniu — powodzi, rozległym blackoucie — służby w pierwszej kolejności ratują życie i przywracają infrastrukturę krytyczną. Zanim pomoc dotrze do zwykłych gospodarstw, mijają zwykle godziny, czasem dni. Stąd wspólne zalecenie RCB i Unii Europejskiej: każdy dom powinien przetrwać pierwsze 72 godziny o własnych siłach, a RCB w poradniku „Bądź gotowy" rekomenduje wręcz zapasy na 3–7 dni. To nie jest przygotowanie na koniec świata — to odpowiednik koła zapasowego w samochodzie.

Jak korzystać z checklisty

  1. Wydrukuj i przejdź listę punkt po punkcie — najlepiej podczas jednego rodzinnego wieczoru. Większość rzeczy już masz w domu; chodzi o to, żeby wiedzieć gdzie.
  2. Wypełnij pola ról i kontaktów. To najważniejsza część: kto zabiera dokumenty, kto prowadzi dzieci, gdzie się spotykacie, gdy nie działa telefon. Kartka z odpowiedziami zadziała także wtedy, gdy telefony będą rozładowane.
  3. Powieś na lodówce albo wewnątrz szafki, do której każdy zagląda. Plan, którego nikt nie widzi, nie istnieje.
  4. Wracaj co pół roku. Sprawdź daty ważności żywności i leków, doładuj powerbanki, zaktualizuj numery. Dobrym nawykiem jest przegląd przy zmianie czasu — łatwo zapamiętać.

Trzy zasady, które robią największą różnicę

Częsty błąd: kupowanie sprzętu zamiast robienia planu. Agregat, o którym nikt nie wie, jak go uruchomić, i plecak survivalowy zakopany w piwnicy nie zwiększają bezpieczeństwa. Kolejność jest odwrotna: najpierw plan i role, potem uzupełnienie braków — zwykle okazuje się, że do kupienia zostaje niewiele.

Co dalej, gdy checklista jest odhaczona?

Papierowy plan to fundament. Kolejne kroki, które realnie podnoszą gotowość rodziny: przećwiczenie planu z dziećmi w formie zabawy (kto pierwszy znajdzie latarkę?), podstawy pierwszej pomocy przećwiczone na manekinach — bo defibrylatora nie obsłuży się z filmu na YouTube — oraz łączność niezależna od sieci komórkowej, jeśli mieszkacie na terenie zagrożonym powodzią lub dłuższymi awariami. Dokładnie w tej kolejności prowadzimy nasze warsztaty.

Chcesz zbudować pełny plan pod okiem instruktora?

Trzygodzinny warsztat online „Domowy plan awaryjny na 72 godziny" prowadzi krok po kroku przez zapasy, łączność, ewakuację i role domowników. Wychodzisz z gotowym planem dla własnego domu, nie z ogólną teorią.